Karoshi – czy można umrzeć z przepracowania? Z zaobserwowanym w Japonii zjawiskiem karoshi, czyli śmierci z przepracowania, można spotkać się już także na terenie Europy, w tym w Polsce. Pracoholizm, nadmierne obciążenie psychiczne obowiązkami służbowymi oraz angażowanie się w nie, może skutkować poważnymi skutkami zdrowotnymi, a w najgorszym przypadku – nawet zgonem. W Kraju Kwitnącej Wiśni jest to „choroba” narodowa, na którą nie wynaleziono skutecznego lekarstwa. Zjawisko to rozprzestrzenia się – rocznie umiera tam kilka tysięcy Japończyków. Na świecie jest wiele państw, w których pracodawca na jedno stanowisko ma nawet 10 poszukujących pracy. Ta rywalizacja, obawa o utratę pracy, sprzyja również karoszi.  

Czym jest karoshi – historia socjomedycznego zjawiska

Zgon m.in. z powodu zawału serca, udaru mózgu lub wystąpienie stanu silnego zaburzenia zdrowia, będące efektem przeciążenia organizmu pracą zawodową – tak definiowany jest termin karoszi. Problem ten dotyka przede wszystkim pracowników umysłowych. U osób, które są przeciążone pracą, zwiększa się wydzielanie hormonów stresu:
  • adrenaliny,
  • neoadrenaliny,
  • kortyzonu.
W momencie, kiedy ten stan się utrzymuje dłużej, efektem musi być jakaś choroba. Najczęściej są to właśnie schorzenia krążeniowo-sercowe. Pierwszy przypadek karoshi odnotowano w Japonii w 1969 r. Była nim nagła śmierć 29-latka zatrudnionego w jednej z największych japońskich gazet, który dostał z przepracowania udaru. Samo pojęcie jednak pojawiło się dopiero w 1982 r. za sprawa publikacji o tym samym tytule, napisanej przez trzech lekarzy. Powołano także Narodowy Komitet Opieki Nad Ofiarami Karoshi. Był on inicjatywą grupy prawników. Ponadto w latach 90. XX w. problemem nadmiernego poświęcania się zawodowo przez pracowników zajęła się Komisja Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych.

Na czym polega karoshi?

Praca bez wytchnienia prowadząca do śmierci z przepracowania, najczęściej nie jest spowodowana tym, że ofiarom zależy na pieniądzach czy pozycji zawodowej. W Japonii karoszi jest w dużej mierze problemem mentalnym. Wielkie znaczenie ma dla nich tradycja, kultura przekazywane z pokolenia na pokolenie. Japończyków wyróżnia inny styl życia i siła charakteru, poczucie odpowiedzialności za ogół, strach przed tym, aby nie zostać oskarżonym o bezużyteczność społeczną. Mają więc wpajane od dziecka poczucie dobrze wykonywanych obowiązków, jak również z narażaniem życia poświęcanie się dla dobra firmy. To jakby współcześni samurajowie, którzy bezwzględnie walczą dla swoich korporacji, nie zważając na własne zdrowie i prywatne życie. Są jak najemnicy, którzy za pracę po godzinach otrzymują niewielkie wynagrodzenie. Ofiary karoszi zazwyczaj nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są wykorzystywane. Pomimo psychicznych i fizycznych dolegliwości, które odczuwają czy kłopotów zdrowotnych, z jakich udało im się wyjść, są zadowoleni z pracy. Nie dziwi ich to, że w pracy tkwią od rana do późnych godzin nocnych. Ich zaangażowanie jest tak duże, że nawet nie czują potrzeby wypoczynku. Lekceważą przy tym wszelkie niepokojące sygnały, jakie wysyła im organizm. Karoshi jest niejako modnym trendem w Japonii i powodem do… dumy. Poza śmiercią samoczynną, która wynika z zawału czy wylewu spowodowanymi długotrwałym stresem i skrajnym przemęczeniem, występuje również samobójcza. Nadmierne zaangażowanie w pracę dotyczy osób, które pracuję więcej niż 60 godzin tygodniowo, nie wykorzystują ponad połowy należnego im urlopu. Ponadto biorą więcej niż 50 nadgodzin w miesiącu.  

Przyczyny karoszi

Syndrom karoshi jest efektem przede wszystkim nadmiernej liczby godzin spędzanych w pracy. Innymi czynnikami są:
  • stres,
  • konieczność pozostawania po godzinach w pracy lub dobrowolne częste branie nadgodzin,
  • niewykorzystywanie należnego urlopu,
  • praca na zmiany,
  • częste i niespodziewane podróże służbowe.
Psychiczne i fizyczne wycieńczenie organizmu dodatkowo potęgują stany lękowe albo napady paniki. U osoby z syndromem przepracowania związane są z obawą, że nie zdoła ona wykonać dobrze i na czas zleconych mu zadań.  

Objawy i skutki karoszi

W przypadku nadmiernego poświęcanie się pracy objawy i skutki przepracowania w zasadzie zazębiają się. Zaliczyć do nich można m.in.:
  • skrajne wyczerpanie psychiczne i fizyczne,
  • problemy z pamięcią i koncentracją,
  • zasłabnięcia,
  • zawroty głowy,
  • omdlenia,
  • ciągła senność, problemy ze wstaniem z łóżka,
  • bezsenność,
  • tachykardia,
  • zawał serca,
  • udar serca,
  • nerwica,
  • stany lękowe,
  • wrzody żołądka,
  • większa podatność na uzależnienia.
 

Na ratunek pracownikom

Dochodzące z różnych krajów niepokojące informacje o karoshi wstrząsnęły niektórymi większymi firmami na świecie. Zaczęły one dbać o swoich pracowników poprzez promocję zdrowego stylu życia. Opiera się ona na serwowaniu zdrowych przekąsek w czasie przerw, wyodrębnieniu w biurowcach pomieszczeń, w których można odpocząć czy nawet się zdrzemnąć. Pracownicy mają także możliwość uczestniczenia w gimnastyce czy jodze.

Karoshi w Polsce

Statystyczny Polak blisko 2000 godzin w ciągu roku spędza na realizacji służbowych obowiązków. Nasi zachodni sąsiedzi znacznie mniej, bo zajmuje im to ok. 1400 godzin. Często pracujemy na dwa, trzy etaty przez cały tydzień. Spora część osób nie potrafi właściwie wypoczywać w weekend. Samo zjawisko karoszi w Polsce nie jest do końca formalnie, naukowo i statystycznie potwierdzone, mimo iż odnotowano już przypadki śmierci z przepracowania. Jednym z nich był zgon 52-latniego lekarza z Głubczyc, który w 2011 r. zmarł w czasie 120-godzinnego dyżuru. Psychologowie i psychiatrzy zauważają ten syndrom u osób w wieku 30-40 lat, które pracują w większych firmach na stanowiskach kierowniczych. Dotyczy również lekarzy pełniących wielogodzinne czy nawet kilkudobowe dyżury. Ten nadludzki wysiłek musi przynieść konsekwencje. Wielu pracowników jest tak wyczerpanych zawodowymi obowiązkami, że nie ma siły wykonać nawet najprostszych czynności domowych.    

Jak zapobiegać śmierci z przepracowania?

Dużo osób bagatelizuje to, że nie ma czasu na wypoczynek od pracy. Podejmuje kilka etatów, co wpływa na brak czasu na właściwą regenerację organizmu. Warto jednak nie lekceważyć objawów przemęczenia pracą. Intensywny zawodowo okres można przypłacić bowiem problemami zdrowotnymi, a nawet życiem. Dlatego bardzo ważne jest postawienie sobie wyraźnej granicy między czasem poświęcanym sprawom zawodowym, a prywatnym. Efektywne wypoczywanie pozwala zachować odpowiedni dystans między oboma sferami życia. Wypoczęty pracownik jest w stanie więcej zrobić. W weekendy, czy inne dni wolne od pracy nie myśli o niej. Skupiaj się na bliskich, swoim hobby czy wypełnianiu domowych obowiązków. Jeśli samodzielnie trudno jest Ci poradzić sobie z przepracowaniem i właściwą równowagą, wówczas zostaje jeszcze pomoc psychoterapeuty. Jeśli rodzina zauważa pierwsze obawy pracoholizmu u jednego z jej członków, powinna zareagować. Negatywne skutki wyczerpania psychicznego i fizycznego osoby mającej tendencję do karoshi odbijają się bowiem także na nich. Dlatego ingerencja osób trzecich jest ważna i może skutecznie pomóc. Wiedząc, na czym polega śmierć z przepracowania, jakie są skutki tego syndromu, warto już dziś zadbać o to, aby nie popaść z zabójczą spiralę i nie „wkręcać” się bardziej w pracę niż jest to potrzebne.    
Karoshi – czy można umrzeć z przepracowania?
Ocena: 5/5, Ilość: 1

Z tej kategorii mogą
Cię zainteresować również: